Czerniejewo to małe miasteczko leżące niedaleko Gniezna. Około 40 km na wschód od Poznania. Jest dość interesującym miejscem tuż przy Szlaku Piastowskim, więc jeśli podążacie za śladami początków Polski, warto zajrzeć także tutaj.
Założenie Pałacowo Parkowe w Czerniejewie to jedna z najcenniejszych rezydencji klasycystycznych w Wielkopolsce.
Jej pierwotny kształt przetrwał do czasów dzisiejszych praktycznie w niezmienionej formie. Dobudowano co prawda jedną z galerii w latach 70 -tych, ale jest ona jakby uzupełnieniem projektu, którego nie udało się zrealizować właścicielom jeszcze przed wojną.
Dziś w budynkach pałacu mieści się hotel i restauracja. Oprócz niedzielnych obiadów polecają się na przyjęcia oraz inne eventy. Wnętrza pałacu można teoretycznie zwiedzać, po uprzednim umówieniu się, czego mi niestety nie udało się ogarnąć. Głownie z takiego powodu, że moje mikro wycieczki po Wielkopolsce często są dziełem przypadku i naglą potrzebą odwiedzenie jakiegoś miejsca. Nigdy nie planuje tego na przód. W każdym razie oprócz indywidualnego zwiedzania pałac organizuje, coś w rodzaju drzwi otwartych, kiedy można zapisać się na zwiedzanie z przewodnikiem. W czerwcu 2019 zaplanowane były dwa takie dni. Pozostaje oczekiwać kolejnych takich wydarzenie. W trakcie pisania tekstu trochę poszperałem na innych blogach czy komuś udało się zwiedzać indywidualnie i niestety nie znalazłem nikogo. Myślę, że zorganizowane wycieczki mają tutaj większą kartę przetargową.
A szkoda, bo środek zapowiada się imponująco…
Solon Złoty, Ogrodowy, Zimowy, dekoracyjne posadzki to tylko część wspaniałych wnętrz pałacu. Monumentalny okaz, nie da się ukryć. Wsparty na gigantycznych kolumnach portyk, prezentuje herb poprzednich właścicieli. Sam pałac, choć budzi respekt, nie wygląda już tak bardzo okazale niż w czasach jego świetności. Miałem okazje odwiedzać to miejsce z dwadzieścia lat temu, kiedy bylem jeszcze bajtlem i dziś mam wrażenie, że z zewnątrz od tego czasu nic się nie zmieniło. Zarządcom chyba trochę brakuje pomysłu na zagospodarowanie takiej przestrzeni albo (czego mi nie wiadomo) są z jakiegoś powodu ograniczani finansowo lub prawnie (w końcu to zabytek). Po wojnie mieścił się tutaj dom dziecka, stąd pewnie zaniedbania, które nie łatwo nadrobić. Dziedziniec również utracił swój honorowy wygląd. Ale dość narzekania. Sam pałac i tak sprawia niesamowite wrażenie, a główna brama zachęcająco zaprasza do zaglądnięcia co dzieje się w środku.

No i tak – mamy tam po lewej stajnie i obok koniki, które przyjaźnie akceptują przewijających się gości, a po prawej w Wozowni znajduje się restauracja. Jak już skończymy podziwiać architektoniczną perełkę, to pora wybrać się na spacer po trochę zapuszczonym, ale nadal pięknym parku za pałacem. Są tu stawy, mostki, rzeczki, genialne latarnie, których zdjęcia zapomniałem zrobić… Przechadzka po parku to genialna odskocznia od miejskiej dżungli. Podobnie jak pałac, park najlepsza czasy też ma już za sobą, ale nadal widoczne są jego założenia i z łatwością odnajdziecie ścieżki oraz przepiękne aleje drzew. Zabierzcie tylko ze sobą coś na owady gryzące. Mnie tam pokąsały trochę. Ciepła aura i stawy dookoła powodują, że latających uprzykrzaczy życia może być tam sporo. Dreptając po parku warto dojść do Bażantarni – jest to dworek wybudowany nieco później niż pałac. Stoi trochę samotny w przyjemnym otoczeniu, pośrodku parku. Genialna oaza spokoju i ciszy pośród natury.
Z ciekawostek, w owym dworku miało miejsce spotkanie 7 europejskich prezydentów w 1997 r. Czy można go zwiedzać, nie wiem?! Z zewnątrz prezentuje się pięknie. W trakcie mojej wizyty w środku panowała głucha cisza.
Więc jeśli macie niedzielne popołudnie wolne i przebywacie gdzieś niedaleko, odwiedźcie Czerniejewo, pomimo niedociągnięć ciągle jest to charyzmatyczne miejsce i wcale nie dziwi, że właśnie w tym miejscu Lipscy wybudowali pałac.

Zjeść w pobliżu możecie właśnie w pałacowej restauracji, która mieści się w Wozowni, albo jeśli jesteście zmotoryzowani, polecam Gniezno. Tam wybór jest już znacznie większy. Mnie udało się trafić do restauracji (zresztą nie pierwszy raz) Za Drzwiami tuż obok Katedry. Nigdy się nie rozczarowałem. Klasyczna kuchnia bez większych udziwnień, gdzie raczej każdy znajdzie coś dla siebie. Fajna obsługa plus pyszne jedzonko. Czego chcieć więcej?
Trochę więcej informacji o pałacu znajdziecie też na stronie gospodarza…
Trochę historii…
W XV wieku właścicielami Czerniejewa byli Górkowie herbu Łodzia. (Ci sami, którzy mieli pałac w Poznaniu – dziś mieści się tam Muzeum Archeologiczne). Czerniejewo przechodziło z rąk do rąk, aż w końcu Jan Lipski postanowił wybudować tutaj nową rezydencję. Odziedziczył to jego syn, generał Józef Lipski. Później owa rezydencja była posagiem córki Lipskiego. Ta wyszła za mąż za Skórzewskiego. Skórzewscy przerobili park na angielski, wcześniej był on we włoskim stylu. Zgromadzili też liczny księgozbiór oraz okazałe rzeźby.
Ciągle starali się także upiększać wnętrze i otoczenie swojej rezydencji. W latach 20-tych XXw. Architekt Juliusz Nagórski zaprojektował przebudowę pałacu. Dobudowane zostało skrzydło wschodnie wraz z galerią łączącą pałac z oficyną.
Druga, zachodnia galerie dobudowana została w latach 70-tych. W czasie wojny pałac był pod wpływem niemieckim, a następnie mieścił się tu sierociniec. W latach 70-tych pałacem zarządzać zaczął PGR Żydowo, który odrestaurował obiekt i uruchomił tu hotel z restauracją.









